a dwa następne się starają i zobaczymy co z tego wyjdzie :)))
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roślinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą roślinki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 marca 2013
wtorek, 26 czerwca 2012
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Kwiat i badyl.
niedziela, 22 kwietnia 2012
Desperacka próba reanimacji...
Jeden ze storczyków odmówił współpracy. Szkoda że nie zrobiłam fotki jak był w doniczce, ale obwisłe listki i tak widać. Coś trzeba było zrobić więc wytargałam dziada z bezpiecznego pojemnika. I co się okazało?

To co było widać to nowe 3 odrosty a stara część sobie ukryta gniła i zarażała resztę. Zaczęłam więc obcinać to co wydawało mi się chore.

I w końcu tyle zostało :

Wyczytałam że miejsca cięcia trzeba zabezpieczyć węglem drzewnym (nie mam) albo cynamonem !!!!! (mam). Oto efekt ,,cynamonowania,, :

A tak wygląda zgniła stara zaraza :

Powinno to zostać do podeschnięcia na 24godziny, 3 złączone ze sobą roślinki. Zostawiłam i poszłam do pracy. Tylko gryzło mnie to złączenie. Pomyślałam że jak wsadzę razem to jak jedno zacznie gnić to znowu zarazi następne, a jak rozdzielę to może choć jedno przetrwa. Natychmiast po powrocie rozdzieliłam roślinki.

Miałam jechać do marketu po keramzyt i pojemniki ale choróbsko mnie złożyło i nic z tego nie wyszło. Tylko że roślinki już trzeba posadzić, no dobra może kora im nie zaszkodzi. Ale skąd wziąść taki pojemnik?

Najlepiej zrobić z przydasi domowych. 2 kubki plastikowe skądś tam i pudełko po jakichś witaminkach, kombinerki, gwoździk i gaz do zrobienia dziurek. Oto co wyszło :

Posadziłam, wstawiłam do wody

ale nawodnione trzeba jakoś oddzielić od wody, w tym oryginalnym to nie kłopot a w tych 2 domowych ? Dalej kombinujemy z tego co w domu, i oto co na szybko wyszło.

Może choć jedna roślinka przetrwa bo bardzo dekoracyjne ma kwiatki ten storczyk, niewielkie ale podobne do małych ośmiorniczek. Teraz czekamy na efekt.
To co było widać to nowe 3 odrosty a stara część sobie ukryta gniła i zarażała resztę. Zaczęłam więc obcinać to co wydawało mi się chore.
I w końcu tyle zostało :
Wyczytałam że miejsca cięcia trzeba zabezpieczyć węglem drzewnym (nie mam) albo cynamonem !!!!! (mam). Oto efekt ,,cynamonowania,, :
A tak wygląda zgniła stara zaraza :
Powinno to zostać do podeschnięcia na 24godziny, 3 złączone ze sobą roślinki. Zostawiłam i poszłam do pracy. Tylko gryzło mnie to złączenie. Pomyślałam że jak wsadzę razem to jak jedno zacznie gnić to znowu zarazi następne, a jak rozdzielę to może choć jedno przetrwa. Natychmiast po powrocie rozdzieliłam roślinki.
Miałam jechać do marketu po keramzyt i pojemniki ale choróbsko mnie złożyło i nic z tego nie wyszło. Tylko że roślinki już trzeba posadzić, no dobra może kora im nie zaszkodzi. Ale skąd wziąść taki pojemnik?
Najlepiej zrobić z przydasi domowych. 2 kubki plastikowe skądś tam i pudełko po jakichś witaminkach, kombinerki, gwoździk i gaz do zrobienia dziurek. Oto co wyszło :
Posadziłam, wstawiłam do wody
ale nawodnione trzeba jakoś oddzielić od wody, w tym oryginalnym to nie kłopot a w tych 2 domowych ? Dalej kombinujemy z tego co w domu, i oto co na szybko wyszło.
Może choć jedna roślinka przetrwa bo bardzo dekoracyjne ma kwiatki ten storczyk, niewielkie ale podobne do małych ośmiorniczek. Teraz czekamy na efekt.
piątek, 20 kwietnia 2012
Storczyki cd.
Kwitnący storczyk wciąż pięknieje, już trzy kwiaty :
A inny wypuścił takie coś jakby pęd ? Storczyk jedno pędowy a to rośnie do góry. Czyżby nowy pęd i będzie dwu pędowy ? A słyszałam że tak nie da rady. Pożyjemy - zobaczymy.

Zobaczymy co z tego wyniknie, mam nadzieję że córcia zadowolona. Kwiatki ładne ale jako roślinki domowe dalej do mnie nie przemawiają. Chyba tradycjonalistka ze mnie straszna. Lubię paprocie, bluszcze, zielistki, anginkę, pelargonię, oleander, chińską różę itp.
A inny wypuścił takie coś jakby pęd ? Storczyk jedno pędowy a to rośnie do góry. Czyżby nowy pęd i będzie dwu pędowy ? A słyszałam że tak nie da rady. Pożyjemy - zobaczymy.
Zobaczymy co z tego wyniknie, mam nadzieję że córcia zadowolona. Kwiatki ładne ale jako roślinki domowe dalej do mnie nie przemawiają. Chyba tradycjonalistka ze mnie straszna. Lubię paprocie, bluszcze, zielistki, anginkę, pelargonię, oleander, chińską różę itp.
sobota, 14 kwietnia 2012
A storczyk pięknieje..
wtorek, 27 marca 2012
Storczyki
Podobają mi się storczyki jako kwiaty gdzieś... ale sama w domu nie chciałam takowych mieć. I co ? I mam i to 5 od razu . Moja córcia mieszka teraz w tak zaciemnionym miejscu ( drzewa zaraz za oknem ) że zaczęły jej kwiatki padać. Przecież szkoda zmarnować i tym sposobem dostałam na stan . Tak wyglądały jak przywiozłam je w grudniu :
Teraz jest taki pąk :
Zobaczymy co to za gad .
Teraz jest taki pąk :
Zobaczymy co to za gad .
czwartek, 14 lipca 2011
Wszystko razem
Spodobało mi się haftowanie jednym kolorkiem ,tutaj 2 obrazki mulinką cieniowaną niewiadomego pochodzenia :

Byłam u mamy i takie winogronka rosną sobie w okolicach Zielonej Góry :

a takie motylki latają :

Takie śliczne lilie w zeszłym roku dostałam w wymiance letniej od Gryni . Pięknie kwitną , bardzo Grażynko dziękuję w imieniu mamy .
Byłam u mamy i takie winogronka rosną sobie w okolicach Zielonej Góry :
a takie motylki latają :
Takie śliczne lilie w zeszłym roku dostałam w wymiance letniej od Gryni . Pięknie kwitną , bardzo Grażynko dziękuję w imieniu mamy .
Subskrybuj:
Posty (Atom)