To są moje swetry, pasjonowało mnie wrabianie kolorowych wzorów. Chwilami miałam na drucie jednocześnie kilkanaście różnych kolorów. Dumna jestem do dzisiaj z miętowego swetra w asymetryczne pionowe pasy, wzór zaczyna się od ściągacza na dole i kończy w ściągaczu pod szyją. Robiony jest jednym ciągiem bez zszywania. Niestety nie udało mi się uchwycić wszystkich kolorów, sweterek czerwony jest bardzo żywy a nie tak rozmyty jakby czerwono-pomarańczowy, a ten geometryczny z ,,księżycem,, górę ma w ładnym miętowym kolorze. Postaram się pokazać resztę moich ,,druciaków,,. Jak tak na nie patrzę to znowu zaczyna kusić mnie włóczka :)))
Obserwatorzy
piątek, 14 grudnia 2012
Na drutach
Kiedyś namiętnie robiłam na drutach i niestety nie pomyślałam o tym żeby uwieczniać moje wytwory. Robiłam swetry sobie, dzieciom i mężowi. Wiele z nich poszło dalej do ludzi i mogłam sfotografować tylko to co zostało mi w domu. Oto moja drutowa kolekcja :

To są moje swetry, pasjonowało mnie wrabianie kolorowych wzorów. Chwilami miałam na drucie jednocześnie kilkanaście różnych kolorów. Dumna jestem do dzisiaj z miętowego swetra w asymetryczne pionowe pasy, wzór zaczyna się od ściągacza na dole i kończy w ściągaczu pod szyją. Robiony jest jednym ciągiem bez zszywania. Niestety nie udało mi się uchwycić wszystkich kolorów, sweterek czerwony jest bardzo żywy a nie tak rozmyty jakby czerwono-pomarańczowy, a ten geometryczny z ,,księżycem,, górę ma w ładnym miętowym kolorze. Postaram się pokazać resztę moich ,,druciaków,,. Jak tak na nie patrzę to znowu zaczyna kusić mnie włóczka :)))
To są moje swetry, pasjonowało mnie wrabianie kolorowych wzorów. Chwilami miałam na drucie jednocześnie kilkanaście różnych kolorów. Dumna jestem do dzisiaj z miętowego swetra w asymetryczne pionowe pasy, wzór zaczyna się od ściągacza na dole i kończy w ściągaczu pod szyją. Robiony jest jednym ciągiem bez zszywania. Niestety nie udało mi się uchwycić wszystkich kolorów, sweterek czerwony jest bardzo żywy a nie tak rozmyty jakby czerwono-pomarańczowy, a ten geometryczny z ,,księżycem,, górę ma w ładnym miętowym kolorze. Postaram się pokazać resztę moich ,,druciaków,,. Jak tak na nie patrzę to znowu zaczyna kusić mnie włóczka :)))
wtorek, 27 listopada 2012
Wygodna jestem :)))
Nie lubię szyć bardzo, bardzo, bardzo ale czasem trzeba. No i jak musiałam wyciągać maszynę ustawiać to mi się bardzo nie chciało. Potem na starym stoliku ustawiłam maszynę w kątku za szafą i jakoś było. Ale dalej był niedosyt wygody, myślałam, myślałam iiiiiii. Wizyta w Castoramie po dechy i takie kątowniki do skręcenia tych dech. Ach i jeszcze z podpowiedzi na forum też w tym sklepie kupiłam ,,wieszaki na krawaty,, tak było napisane a wiszą na nich szpulki nici, kilka haczyków też się przydało. Teraz malowanie, śmieszne pierwsze próby decupage, mnóstwo lakierowania i mam swojego pomocnika. Mężulkowi szczęka opadła bo jak się z tym grzebałam to się śmiał, a teraz zdziwko hi hi hi.
Przedstawiam :

Apetyt rośnie w miarę jedzenia i tak teraz pracuję nad uszyciem na plecki szafy materiałowego pomocnika na wszystkie inne potrzebne drobiazgi. A problem jest taki że mam zamiar zrobić tam ,,kieszeń,, na matę samogojącą i trzeba to jakoś usztywnić. Pod deską już jest uszyty taki gruby pokrowiec na wytłumienie drgań. Do niego przyszyję guziki na których zawiśnie zasłonka z resztek jensów z kieszeniami, to tak żeby zasłonić szmatki na półce. Ciekawe jak to mi wyjdzie, plany są wielkie.
Przedstawiam :
Apetyt rośnie w miarę jedzenia i tak teraz pracuję nad uszyciem na plecki szafy materiałowego pomocnika na wszystkie inne potrzebne drobiazgi. A problem jest taki że mam zamiar zrobić tam ,,kieszeń,, na matę samogojącą i trzeba to jakoś usztywnić. Pod deską już jest uszyty taki gruby pokrowiec na wytłumienie drgań. Do niego przyszyję guziki na których zawiśnie zasłonka z resztek jensów z kieszeniami, to tak żeby zasłonić szmatki na półce. Ciekawe jak to mi wyjdzie, plany są wielkie.
sobota, 24 listopada 2012
Wymianki, wymianki ...
Brałam udział w wymiankach i teraz mogę się chwalić tym co dostałam i co zrobiłam.
Wymianka jesienna na Haftowanku :
Zrobiłam dla Iza Bella
a tu z winowajcą który kompletnie zniszczył pierwszy prezent i musiałam robić na szybko następny
A to dostałam od Orszuli
Śliczności prawda ? Takie cudo to tylko podziwiać, bo jak to używać ? Każda plamka to profanacja !
A przydasie i słodkości wspaniałe. Dziękuję bardzo Orszulko.
Wymianka na 5 rocznicę Złotych Rączek
Zrobiłam dla Anima
A ja dostałam od Jurek
Śliczny wzorek na karteczce, smakowita zawieszka i te cudne przydasie i słodkości - mniam, mniam. Dziękuję Jurek serdecznie.
Jak zwykle robię fotki tylko tego co sama zrobiłam bez przydasi i słodkości, bo to już dla obdarowanej jest :)))
Super takie wymianki są i bardzo dziękuję organizatorkom za świetną zabawę.
poniedziałek, 5 listopada 2012
Dużo, dużo...
Jakoś ostatnio hurt u mnie RR-owy i pokazuję to co już wyszyłam i wysłałam.
RR- ciastka obrazek nr 3 u Pelasi

RR - czajniczki
obrazek nr 3 u Tami

obrazek nr 4 u Agnell

obrazek nr 5 u Edith

Ufff ale się nazbierało ale tak to jest jak w odstępie kilku dni przychodzą pękate przesyłki. Nie marudzę bo dzięki temu nasza zabawa idzie do przodu. Mam jeszcze 3 kanwy a biorę udział w 4 zabawach słowniczkowych.
RR- ciastka obrazek nr 3 u Pelasi
RR - czajniczki
obrazek nr 3 u Tami
obrazek nr 4 u Agnell
obrazek nr 5 u Edith
Ufff ale się nazbierało ale tak to jest jak w odstępie kilku dni przychodzą pękate przesyłki. Nie marudzę bo dzięki temu nasza zabawa idzie do przodu. Mam jeszcze 3 kanwy a biorę udział w 4 zabawach słowniczkowych.
środa, 31 października 2012
Wymianka Home
sobota, 27 października 2012
Przyszła zima ...
Witam serdecznie nowych obserwatorów.
A dzisiaj przyszła nas postraszyć zima , ze śnieżycą nieubłaganą. Tak to wyglądało raniutko

Potem około 10 rano było już tak

A po południu około 14 już nie było zmiłuj


No i co to ma być ja się pytam ? Gdzie moja ukochana Jesień ?? Gdzie cudowne kolory, mgły i ten niesamowity spokój w przyrodzie ? Teraz przylazła, a na Boże Narodzenie to się spóźni jak zwykle.
A dzisiaj przyszła nas postraszyć zima , ze śnieżycą nieubłaganą. Tak to wyglądało raniutko
Potem około 10 rano było już tak
A po południu około 14 już nie było zmiłuj
No i co to ma być ja się pytam ? Gdzie moja ukochana Jesień ?? Gdzie cudowne kolory, mgły i ten niesamowity spokój w przyrodzie ? Teraz przylazła, a na Boże Narodzenie to się spóźni jak zwykle.
niedziela, 21 października 2012
Klamerki.
Moje klamerki mieszkają sobie cały rok na parapecie, na balkonie. Niestety ich stary domek nie wytrzymał kaprysów pogody i po prostu zaczął się rozpadać. Co by tu zrobić ? Wymyśliłam sobie że upoluję na giełdzie jakiś kuferek-skrzyneczkę, pomaluję i będzie bardziej trwałe. Ale żeby tam coś sensownego znaleźć trzeba czasu, a tu zima idzie a klamerki bezdomne.

No to tak na szybko przegląd zapasów i jest : stary koszyk-łubianka z odłamanym pałąkiem, nogawki od Jensów ( córci zachciało się krótkich spodenek ), zamek dwustronny wypruty ze starej kosmetyczki.

Trochę czasu przy maszynie i klamerki mają na zimę nowy domek. Nie zakurzą się, a ja mam czas na szperanie po giełdzie i szukanie tego idealnego kuferka.
Wiem że szycie nie jest perfekcyjne ale i tak jestem zadowolona, nigdy nie wszywałam tak zamka. Ale najlepsze że maszyna jakoś zechciała współpracować, bo z tym są największe kłopoty. Ach no i nic nie wydałam, a za to wykorzystałam to co było w domu.
No to tak na szybko przegląd zapasów i jest : stary koszyk-łubianka z odłamanym pałąkiem, nogawki od Jensów ( córci zachciało się krótkich spodenek ), zamek dwustronny wypruty ze starej kosmetyczki.
Trochę czasu przy maszynie i klamerki mają na zimę nowy domek. Nie zakurzą się, a ja mam czas na szperanie po giełdzie i szukanie tego idealnego kuferka.
Wiem że szycie nie jest perfekcyjne ale i tak jestem zadowolona, nigdy nie wszywałam tak zamka. Ale najlepsze że maszyna jakoś zechciała współpracować, bo z tym są największe kłopoty. Ach no i nic nie wydałam, a za to wykorzystałam to co było w domu.
sobota, 20 października 2012
Cudny prezent :)))
Subskrybuj:
Posty (Atom)